Kontakt

#SPRZEDANE Lipiec 2

Jak co piątek przedstawiamy kolejne nieruchomości, które dzięki pomocy naszych Doradców i przy zachowaniu wszelkich zasad ostrożności zmieniły właścicieli.

Tym razem gratulujemy: 

Monika Witkowska z Północ Nieruchomości Łomża;

Łukasz Dąbkowski z Północ Nieruchomości Ełk;

Emilia Chrastina z Północ Nieruchomości Warszawa

oraz Łukasz Strojnowski z Północ Nieruchomości Kraków.

Wszystkim Wam życzymy kolejnych #profesjonalnie i bezpiecznie przeprowadzonych transakcji i stale powiększającego się grona zadowolonych klientów. Brawo Wy!

Najem mieszkań kwitnie także w miasteczkach – Anita Kudela, Katarzyna Suwalska, Monika Witkowska dla Rzeczpospolita

Ceny nieruchomości w małych miastach rosną systematycznie od trzech lat.

Anita KudelaAnita Kudela

(…) Część inwestorów coraz łaskawiej spogląda też na małe miejscowości, których nie omijają podwyżki cen nieruchomości. Anita Kudela, ekspert oddziału agencji Północ Nieruchomości w Bochni, zwraca uwagę, że ceny mieszkań w małych miastach rosły systematycznie od trzech lat. Podkreśla, że w 30-tysięcznej Bochni zainteresowanie zakupem lokali w celach zarówno mieszkaniowych, jak i inwestycyjnych jest bardzo duże. Na rynku wtórnym ceny mkw. mieszkań wahają się od 3 do 4,2 tys. zł, a na pierwotnym mkw. kosztuje 4,4–5 tys. zł.

– W ubiegłym roku popyt był większy niż podaż – mówi Anita Kudela. – Najtańsze są lokale wymagające generalnego remontu, ale ludzie wolą zwykle zapłacić więcej za lokal w dobrym stanie. Do remontów zniechęcają m.in. wysokie ceny materiałów budowlanych i wykończeniowych i drogie wykonawstwo – opowiada.

28-metrową kawalerkę w Bochni agencja Północ Nieruchomości sprzedała za 110 tys. zł. Jak mówi Anita Kudela, takie samo mieszkanie po remoncie kosztowałoby ok. 140 tys. zł. – Nisko oprocentowane lokaty powodują, że przybywa klientów lokujących oszczędności na rynku nieruchomości – komentuje. – Na bocheński rynek mieszkań na wynajem duży wpływ ma utworzenie Bocheńskiej Strefy Aktywności Gospodarczej, gdzie powstają zakłady pracy. Coraz więcej osób szuka mieszkań na wynajem. To pracownicy z Ukrainy, ale też z dalszych części Polski.

Lokale wynajmują m.in. księgowi i tłumacze.

Katarzyna SuwalskaKatarzyna Suwalska

W Tychach najtańsze mieszkania kosztują 2,5–2,7 tys. zł za mkw. Takie oferty, jak mówi Katarzyna Suwalska, dyrektor tamtejszego oddziału Północ Nieruchomości, trafiają się jednak rzadko. – Najczęściej są to mieszkania do generalnego remontu, zadłużone, o nieuregulowanym stanie prawnym, w gorszej lokalizacji, w starym budownictwie – mówi dyrektor. Podkreśla, że chętnych do inwestowania na tyskim rynku nie brakuje.

– Najbardziej atrakcyjne są tanie mieszkania do generalnego remontu, które po modernizacji najczęściej są znów wystawiane na sprzedaż – mówi Katarzyna Suwalska.

Możliwy do osiągnięcia zysk to 15–30 proc. W Tychach kupowane są też mieszkania na wynajem, często pracowniczy.

– A to ze względu na bliskość specjalnej strefy ekonomicznej i firm z branży automotive. Ten rodzaj wynajmu kwitnie, mieszkania są wynajmowane na tzw. łóżka – mówi dyrektor. – Łóżko w trzypokojowym 55-metrowym mieszkaniu kosztuje 450 zł miesięcznie. A w lokalu może mieszkać od sześciu do dziewięciu osób.

Dyrektor Suwalska zauważa, że na wynajmie mieszkania pracownikom z zagranicy można zarobić nawet dwa razy więcej.

Monika WitkowskaMonika Witkowska

Bardzo prężnie rozwija się rynek nieruchomości w Łomży. Jak mówi Monika Witkowska, dyrektor łomżyńskiego biura Północ Nieruchomości, popyt przewyższa podaż, co podbija ceny. – Klienci są w stanie znacznie przepłacić, niż zrezygnować z zakupu – podkreśla. Średnia cena mkw. mieszkania w wielkiej płycie w Łomży to 3,5–4 tys. zł. Lokale w blokach budowanych od lat 90. są wyceniane na 4,5–5,3 tys. zł za mkw.

– Mieszkania sprzedają się także w mniejszych pobliskich miejscowościach – mówi Monika Witkowska. To m.in. Marianowo, Grądy Woniecko, Czarnocin. Metr lokali kosztuje tam średnio 1,7–2,5 tys. zł.

– Mieszkania na wynajem w Łomży są uznawane za jedną z bezpieczniejszych lokat kapitału, która przynosi kilkakrotnie większy zysk niż pieniądze trzymane w bankach. Na wynajmie można zarobić przeciętnie 5–8 proc. rocznie – szacuje dyrektor. – Ze sprzedażą mieszkania też nie ma problemu. Sprzedaje się wszystko, i na rynku pierwotnym, i na rynku wtórnym.

Do  pełnej treści artykułu na stronach Rzeczpospolitej zapraszamy tutaj.

[su_button url=”http://www.polnoc.pl/franczyza/franczyza-polnoc-nieruchomosci/” target=”blank” background=”#001841″ size=”4″ center=”yes” radius=”0″] Dołącz do nas i otwórz własne biuro nieruchomości[/su_button]

Inwestuj, zarabiaj, odpoczywaj – Monika Witkowska i Piotr Szarkowski dla Rzeczpospolita

W całym województwie podlaskim deweloperzy oferują ok. 2,7 tys. mieszkań na niespełna 60 osiedlach. Inwestycje powstają głównie w Białymstoku, Łomży i Suwałkach. Średnia cena ofertowa mkw. mieszkania deweloperskiego wynosi niecałe 4,5 tys. zł.

Monika Witkowska
Północ Nieruchomości

Na duże zainteresowanie mieszkaniami na Podlasiu wskazuje Monika Witkowska, dyrektor oddziału agencji Północ Nieruchomości w Łomży.

– Ostatnie dwa lata upłynęły pod znakiem ożywienia na rynku pierwotnym. Dobre wyniki sprzedaży motywowały inwestorów do rozpoczynania kolejnych budów – mówi dyrektor.

Zainteresowanie nowymi lokalami było tak duże, że zarówno spółdzielnie mieszkaniowe, jak i deweloperzy często sprzedawali tzw. dziury w ziemi. Mimo rekordowej sprzedaży ceny od kilku lat są stabilne – dodaje.

Dobrze trzyma się także rynek wtórny. – W Łomży najwięcej transakcji notujemy w segmencie mieszkań z wielkiej płyty – mówi Monika Witkowska.

– Takich lokali jest po prostu najwięcej w ofercie – tłumaczy.

– Łomżanie niechętnie sprzedają nowocześnie wykończone mieszkania z lat 2014–2017, a popyt na takie nieruchomości jest duży – zauważa.

Ceny 1 mkw. mieszkań z wielkiej płyty wahają się od 2,2 do 3,2 tys. zł. Na 1 mkw. mieszkania w blokach z lat 60. w centrum wystarczy 1,8–2,5 tys. zł.

Lokale z lat 90. osiągają ceny 3–3,7 tys. zł, a te z lat 2008 –2016 – 4–4,5 tys. zł za mkw.

Piotr Szarkowski
Północ Nieruchomości

O wzroście zainteresowania rynkiem wtórnym mówi też Piotr Szarkowski, doradca w agencji Północ Nieruchomości.

– Na lokale z drugiej ręki decyduje się pokolenie wyżu demograficznego z przełomu lat 70 i 80. – opowiada.

– Zakładający rodziny młodzi ludzie chętnie kupują trzypokojowe mieszkania w miejscach, gdzie są żłobki, przedszkola, szkoły.

Piotr Szarkowski zwraca też uwagę na klientów z zagranicy, m.in. ze Wschodu.

– Dużo osób stawia na Podlasie jako na region wschodzący, gdzie warto pracować i mieszkać – mówi.

– Na tym rynku bardzo dobrze radzą sobie osoby, które kupują mieszkania w stanie deweloperskim, a po wykończeniu sprzedają.

Cały artykuł można znaleźć  TUTAJ
 
[su_button url=”http://www.polnoc.pl/franczyza/franczyza-polnoc-nieruchomosci/” target=”blank” background=”#001841″ size=”4″ center=”yes” radius=”0″] Dołącz do nas i otwórz własne biuro nieruchomości[/su_button]